1. Kiedy dziecko czuje złość?anger05

Złość, tak jak każda emocja, daje dziecku informację o tym co się z nim dzieje w danym momencie. Pokazuje, że potrzeby czy pragnienia zostały sfrustrowane. Może także pojawiać się w sytuacji, gdy dziecko czuje, że jego granice zostały naruszone. Co więcej uczucie to niesie za sobą ogromny ładunek energii, którą możemy wykorzystać do zmiany sytuacji.

2. Dlaczego złość jest ważna?

Bardzo istotne jest by zaakceptować złość jako część życia emocjonalnego człowieka. Samo uczucie jest potrzebne. To często wyrażanie złości w niewłaściwy sposób może przysporzyć problemów. Dlatego tak ważne jest, zamiast karcenia za odczuwanie, pokazanie dziecku w jaki sposób może to uczucie wyrazić. Nie akceptując złości pozbawiamy się dostępu do wielu informacji o tym co się z nami dzieje.

3. Co ukrywa się pod złością?

Warto także pamiętać, że bardzo często dzieci pokazują złość, pod którą “schowane są” inne emocje. Obserwujmy i rozmawiajmy z dziećmi jak się czują. Małe dziecko nie musi jeszcze poprawnie nazywać swoich odczuć. Warto dodać, że często czujemy więcej niż jedną emocję na raz. Rolą dorosłego jest uważne towarzyszenie i rozmowa np.: myślę, że może to co czujesz to złość/smutek itp. Można posłużyć się przykładem ze swojego życia lub podzielić się tym jak byśmy się czuli w sytuacji dziecka. Mówmy dzieciom o tym co czujemy i jak próbujemy poradzić sobie z tym.

4. Złość w domu

Sytuacja ciągłego przebywania w domu, łączenie pracy zdalnej ze zdalnym nauczaniem, odizolowanie od przyjaciół i szkoły niesie za sobą wiele frustracji. Utrudnieniem jest także niemożność odreagowania emocji na świeżym powietrzu. Złościć dzieci może zarówno brak dotychczasowych zadań i rutyny jak i nadmiar nowych obowiązków. Frustrująca może być niedostępność opiekuna, który musi zająć się innymi sprawami. Warto dodać, że ciągłe przebywanie z tymi samymi osobami na ograniczonej przestrzeni może także być frustrujące.

5. Przyczyny złoszczenia się dziecka

Chcąc poradzić sobie ze złością dziecka, należy przede wszystkim poszukać przyczyny i zdiagnozować sytuację. Od adekwatnej i szybkiej oceny sytuacji zależą bowiem kolejne kroki i świadomy wybór reakcji. Poniżej trzy rodzaje sytuacji, w których dziecko może odczuwać złość:

  • Gdy coś mu nie wychodzi. Frustruje się, szybko chce się poddać, reaguje więc impulsywnie w celu wydostania się z niekomfortowej sytuacji.
  • Kiedy zostaje do czegoś zmuszone. Nie zgadza się z czymś i jedyne narzędzie jakie ma to złość na coś lub na kogoś.
  • Kiedy chce coś otrzymać i wymusza to złością lub płaczem.

6. Czego nie robić?

Mówiąc o tym jak radzić sobie ze złością dziecka w czterech ścianach, należy także zwrócić uwagę na to, czego nie powinniśmy robić w sytuacji, kiedy dziecko odczuwa złość.
Nie reaguj od razu. Często źródłem szybkich reakcji są działania z poziomu emocji. To z kolei może sprawić, że Ty również zareagujesz złością na dziecko za to, że się złości.

  • Zaobserwuj co dzieje się z Tobą pod wpływem złości dziecka.
  • Nie każ dziecka za złość. Utrwalasz w nim wzorzec: „złoszczenie się jest złe”. Ucz dziecko tego, że ma prawo wyrażać złość.
  • Nie ignoruj. Zauważ. Daj dziecku znać, że widzisz, że ono się złości. Nie ignoruj sygnałów, które Ci ono daje przed sytuacją, która wywołała w nim złość.
  • Nie próbuj uciszać. Zamiast tego zapytaj: Co się dzieje? Powiedz o swoich intencjach: „Próbuję zrozumieć to co czujesz” Nie oceniaj zachowania dziecka.

7. Sposoby na dziecięcą złość w czterech ścianach

Im mniejsze dzieci tym większa jest potrzeba odreagowania emocji poprzez ciało, poprzez ruch. W obecnej sytuacji jest to utrudnione jednak wciąż pozostaje wiele możliwości. Poniżej 5 z nich:

  1. Policz do 10, zamiast uderzać poduszkę. Jak wynika z badań, uderzanie poduszki czy tupanie nie uspokaja, tylko powoduje dalszy wzrost poziomu adrenaliny, powodujący jeszcze większą złość. Zamiast tego lepiej policzyć do 10 – lub 100, jeśli trzeba. Możesz liczyć razem z dzieckiem, to pomoże mu się uspokoić.
  2. Miejsce wyciszenia. Spróbuj stworzyć takie miejsce, gdzie dziecko będzie czuło się bezpiecznie
    i będzie mogło spokojnie wyciszyć emocje – np. wygodna poduszka w pokoju, na której może usiąść lub się położyć albo obejrzeć z tobą książkę obrazkową.
  3. Narysuj złość. Zaproponuj dziecku namalowanie uczucia, które je ogarnia gdy traci nad sobą panowanie. Zachęć je, aby w trakcie pracy opowiedziało o tym co przeżywa.
  4. Przytul dziecko i okaż empatię. Dziecko podczas wybuchu złości może bać się intensywności przeżywanych emocji – wzięcie go w ramiona i trzymanie w uścisku, może mu pomóc się uspokoić.
  5. Daj dziecku przestrzeń. Nie wszystkie dzieci chcą być dotykane podczas napadu złości – wyrywają się i walczą. Trzeba to uszanować i nie wolno trzymać takiego dziecka na siłę. Upewnij się tylko, że nic nie zagraża jego bezpieczeństwu. Pamiętaj jednak, żeby nie zmuszać dziecka do izolacji!

anger04
Źródło: Zdjęcie własne; Ilustracja złości uczniów IV kl. podczas zajęć terapii pedagogicznej

Propozycje książek, które mogą być bodźcem do rozmowy o złości:

1. Billy jest zły, Birgitta Stenberg, Mati Lepp
2. Franklin ma zły dzień, Paulette Bourgeois
3. Lotta z ulicy Awanturników, Astrid Lindgren

anger01anger02     anger03

 

Anna Zdolska-Wawrzkiewicz, psycholog
Michalina Ignaciuk, pedagog
Bibliografia:
Bee H., Psychologia rozwoju człowieka
Sunderland M., Mądrzy rodzice
Wnęk-Joniec K., Dziecko idzie do przedszkola – cykl artykułów,
www.dziecisawazne.pl
www.mojapsychologia.pl
www.swiadomaedukacja.pl

 

learning at homeWiele uwagi w ostatnim czasie zostało poświęconej na temat zagrożeń jakie niesie za sobą nadmierne korzystanie z urządzeń cyfrowych i Internetu przez dzieci. Rodzice przejawiali różne wątpliwości wobec korzystania z nowoczesnych technologii w ramach edukacji. Narzędzia te stawały się jednak od dawna częścią realiów szkolnych poprzez np. zajęcia z robotyki czy informatyki, korzystanie z e-dziennika czy bieżący kontakt z nauczycielami, poprzez korespondencję e-mailową. Nowoczesne technologie w edukacji rozwijały się do tej pory dość dynamicznie i bywały mniej lub bardziej potrzebne, jednak to dopiero rozporządzenie z dnia 20 marca 2020 roku sprawiło, że korzystanie z nich stało się obowiązkowym medium dwukierunkowym i jedyną możliwą formą komunikacji nauczyciela z uczniem.

 

 1. Wiek dziecka a korzystanie z urządzeń mobilnych

Rodzice bardzo często mają wątpliwości od kiedy pozwalać dziecku korzystać z urządzeń cyfrowych. Szukają wiarygodnych źródeł informacji
i wytycznych, niestety te zmieniają się co roku, ze względu na dynamikę rozwoju nowoczesnych technologii oraz równie dynamiczny rozwój młodego człowieka. Warto pamiętać, że zalecenia i rekomendacje są uśredniane i standaryzowane. Należy wobec tego podczas decydowania o udziale dziecka w świecie cyfrowym brać pod uwagę moment rozwojowy oraz indywidualny charakter okoliczności.

Większość ekspertów radzi, aby dzieci do 3 roku życia w ogóle nie korzystały z urządzeń mobilnych. Programy edukacyjne skierowane do dzieci poniżej 3 roku życia mają wątpliwą wartość poznawczą, bowiem dzieci nie przenoszą obrazu do puli doświadczeń w świecie realnym. W okresie od 3 do 6 roku życia rekomenduje się korzystanie z urządzeń mobilnych tak, aby nie przekraczać 20 minut dziennie. Badania potwierdzają, że nawet interaktywne programy (choć nieco skuteczniejsze niż bierne oglądanie) nie są tak efektywne jak doświadczenia i interakcje w realnym świecie. Od 6 do 9 roku życia możemy wydłużać ten czas dostosowując do potrzeb i możliwości psychofizycznych dziecka. To moment, kiedy dziecko wkracza w życie szkolne, co bardzo często wiąże się z otrzymaniem swojego pierwszego telefonu. Nabiera to szczególnego znaczenia teraz, kiedy nauczanie odbywa się w formie zdalnej, a korzystanie z urządzeń mobilnych staje się niemalże codziennością i poniekąd obowiązkiem ucznia. Warto pamiętać, że to nie ilość, a jakość spędzonego czasu z mobilnym urządzeniem jest decydująca dla rozwoju Twojego dziecka.

 

2. Jak sprawdzić, czy dana aplikacja lub gra jest adekwatna dla naszego dziecka?

Kiedy już rodzice zdecydują, że dziecko może korzystać z dobrodziejstw technologii, to pojawia się kolejne pytanie – z jakich konkretnie? Problemem nie jest znalezienie i nabycie nowej aplikacji lub gry, natomiast wyzwaniem może być wybranie odpowiedniej, mając na uwadze wiek dziecka, jego potrzeby oraz możliwości rozwojowe. W sklepach internetowych wszystkie gry oraz aplikacje posiadają oznaczenia określające grupę wiekową, do której przeznaczona jest proponowana treść.

W Polsce obowiązuje europejski system oznaczeń PEGI, czyli Pan European Game Information (Ogólnoeuropejski System Klasyfikacji Gier). System został wprowadzony między innymi po to, aby pomóc rodzicom świadomie podejmować decyzje odnośnie nabywania gier. Poniżej znajdują się oznaczenia PEGI i szczegółowy opis klasyfikacji. Warto zapoznać się z tą klasyfikacją przed podjęciem decyzji o nabyciu nowej gry lub aplikacji.

pegi 3 638

Źródło: www.pegi.info

 

3. Higiena korzystania z urządzeń mobilnych

W związku z tym, że obecnie obowiązuje nauka zdalna, to korzystanie z komputerów, tabletów czy smartfonów jest w założeniu pośrednikiem w uczeniu się.
Warto zatem pamiętać o kwestiach związanych z odpowiednim korzystaniem z nich:

  • Zadbaj o wzrok. Zwróć uwagę na odpowiednią odległość od ekranu, czyli 30 cm.
  • Ekran nie powinien być jedynym źródłem światła w pomieszczeniu. Zaleca się, aby znajdowało się też drugie, punktowe światło, o nieco mniejszej intensywności, tuż za ekranem.
  • Pamiętaj, że trudności z zaśnięciem może powodować dostarczanie światła emitowanego z ekranu tuż przed snem.
  • Dbaj o kręgosłup. Zmieniaj pozycje i miejsca siedzenia – na sofie, na podłodze (jeśli to urządzenie przenośne) tak, aby „nie zasiedzieć się” przy sprzęcie.
  • Stwórz miejsce do nauki zdalnej dla Twojego dziecka – ogranicz dystraktory zewnętrzne, co pozytywnie wpłynie na poziom koncentracji.


4. Rodzinne zasady korzystania z urządzeń mobilnych

W latach 2015-2016 zostały przeprowadzone badania przez Uniwersytet Gdański oraz Fundację Dbam
o Mój Z@sięg wśród 22 000 osób między 12. a 18. rokiem życia. Wyniki pokazują, że w domach u 60,6% respondentów nie funkcjonują żadne zasady związane z używaniem smartfonów i Internetu.
Poniżej znajdują się proste przykłady zasad, jakie można wprowadzić „od teraz” do codzienności funkcjonowania życia rodzinnego. Ustalone wspólnie zasady i ich przestrzeganie stają się szczególnie ważne w dobie zarówno pracy zdalnej rodziców, jak i nauki w formie online dzieci.

  • nie używanie urządzeń cyfrowych na czas wspólnych posiłków,
  • nie zabieranie ze sobą smartfona do łóżka,
  • wspólne korzystanie z cyfrowych urządzeń w celu rozwiązania jakiegoś konkretnego problemu,
  • wzajemne szanowanie przez rodzica i dziecko czasu przeznaczonego na pracę i naukę online (nieprzeszkadzanie w tym czasie).


5. Monitorowanie czasu aktywności

Możecie wspólnie zobaczyć jakie formy aktywności zajmują użytkowników urządzeń. Zwróćcie uwagę na to, aby nie było to kontrolowanie dziecka, lecz zweryfikowanie czasu i form aktywności, także rodziców. Pozwoli to uświadomić sobie i dziecku w jaki sposób wykorzystujemy czas spędzony na komputerze czy telefonie. Rezultaty mogą być dla dziecka bardzo satysfakcjonujące, bowiem może się okazać, że sporą część czasu spędzonego na komputerze, tablecie czy smartfonie dziecko poświęca na naukę zdalną – lekcje z nauczycielami, odrabianie zadań czy szukanie odpowiedzi na nurtujące pytania. Oto kilka aplikacji, które mogą w tym pomóc:
-Rescue Time – jest to program, który działa w tle na komputerze lub urządzeniu przenośnym; mierzy on czas spędzony na poszczególnych stronach i aplikacjach.
-My Minutes – to aplikacja, która pomaga w wyznaczeniu celów i wypracowaniu systematyczności; informuje o upłynięciu planowanego czasu realizacji działania lub o ukończeniu zadania.

 

Michalina Ignaciuk, pedagog


Bibliografia:
Brzózka-Złotnicka I., Jaworski K., Żelazowska K., (2018), Rodzinny przewodnik po cyfrowym świecie,
Dębski M. (2017), Nałogowe korzystanie z telefonów komórkowych. Szczegółowa charakterystyka zjawiska fonoholizmu w Polsce. Raport z badań. Gdynia, dostępne na http://dbamomojzasieg.com/publikacje-raporty/
Pyżalski J. (2017), Małe dzieci w świecie technologii informacyjno-komunikacyjnych,
Yalda T. Uhls (2016), Cyfrowi rodzice – dzieci w sieci.

glenn carstens peters RLw UC03Gwc unsplashOstatnie dni dostarczyły nam dużo stresu w związku z dynamicznie zmieniającą się sytuacją i ogłoszeniem przez WHO pandemii koronawirusa. Nasze codzienne życie nagle zmieniło się. Zamknięto placówki oświatowe, centra handlowe. Rodzice zostali zobowiązani do pozostania w domu z dziećmi i jednocześnie musieli stawić czoła wielkiemu wyzwaniu, zintegrować pracę zdalną z edukacją zdalną swoich dzieci. Nie ma wątpliwości, że odgórne środki, które zostały wprowadzone są konieczne, co nie zmienia faktu, że nasz stały rytm i rytuały zostały nagle zmienione, a co za tym idzie, zachwiane zostało nasze poczucie bezpieczeństwa, a w naszych głowach może pojawiać się pytanie: jak długo i co będzie dalej?

Możemy snuć wiele przykładów bardziej lub mniej prawdopodobnych, ale czy to nam pomoże poradzić sobie z nową sytuacją? Na pewno warto przygotować się do kolejnych zmian i ewentualnych ograniczeń. Ważne jest, abyśmy zachowali tzw. “złoty środek”, wykazali się rozsądkiem, spokojem i racjonalnym podejściem do nowej sytuacji.

Co nam zatem może pomóc? Plan. Plan dnia, plan tygodnia. Przewidywalność powoduje, że czujemy się bardziej bezpieczni i mamy poczucie kontroli nad naszym życiem. Pewne rzeczy są niezależne od nas, ale są takie, o które możemy, a nawet powinniśmy zadbać, żeby funkcjonować lepiej. Bezradność jest jednym z najtrudniejszych stanów z jakim człowiek musi się mierzyć, bo pozostawia w nas poczucie, że nie mamy na nic wpływu. W każdej sytuacji wiele jednak zależy od nas samych i naszego podejścia do niej. Warto spróbować spojrzeć z innej perspektywy, poszukać nowych możliwości, zweryfikować priorytety, uwolnić nowe zasoby.

Zacznijmy od planu dnia. Do niedawna życie większości z nas przebiegało według pewnego, w miarę stałego schematu. Jednak to, co jeszcze niedawno było oczywiste, teraz przestało obowiązywać. Obecnie przeżywamy sytuację, w której potrzebujemy przystosować się do nowych, tymczasowych warunków. Trzeba ułożyć nowy plan. Zastanowić się jakie mamy zadania, obowiązki do wykonania, jakich warunków one wymagają (czy muszą być zrealizowane o określonej porze dnia, czy mogą o dowolnej), ująć osoby wymagające stałej opieki nadzoru (np. małe dzieci), najlepiej spisać wszystko na kartce. Trzeba również ocenić nasze zasoby- ilość osób w domu, ich dyspozycyjność (czy pracują lub uczą się zdalnie, ile czasu na to potrzebują, a ile czasu im zostaje). Może trzeba podzielić się opieką nad najmłodszym członkiem rodziny, ustalić zakres obowiązków domowych, skorzystać ze wzajemnej pomocy wykonywaniu większych prac. Ciekawym pomysłem może się okazać podzielenie mieszkania/domu na różne strefy, np. strefa pracy (gdzie obowiązuje cisza), strefa zabawy, strefa relaksu. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby strefa pracy nie została przeobrażona po południu, np. w strefę relaksu, gdzie można odpocząć od hałasu przy łagodnej muzyce. Wyjątkowe warunki wymagają wyjątkowych rozwiązań.

Bardzo ważne jest to, żeby wstawać najlepiej o jednej porze, co z jednej strony da nam poczucie stabilności, a z drugiej spowoduje, że będziemy mieli większe szanse na zrealizowanie wszystkich zadań, z których musimy się wywiązać. Okazuje się bowiem, że pozostałe aspekty naszego życia- zadania, które mamy do zrealizowania nie zmieniły się, zmieniły się tylko okoliczności, które wymuszają na nas inny sposób działania. Pamiętajmy również o tym, że organizm o wiele lepiej radzi sobie z wyzwaniami, kiedy ma stały rytm i są zachowane odpowiednie proporcje czasu przeznaczonego na pracę, odpoczynek i sen.

Plan tygodnia. Niektórych rzeczy nie musimy robić od razu, ale żeby o nich pamiętać warto ująć je w planie tygodniowym. Żeby było łatwiej nad wszystkim zapanować i żeby plan tygodnia był bardziej czytelny, można rozpisać/rozrysować, np. w postaci mapy myśli, z podziałem na dni, zadania, obowiązki dla każdego członka rodziny, itp. Można stworzyć coś w rodzaju bazy, centralnego punktu dowodzenia (dzieci prawdopodobnie chętnie zaangażują się w taką aktywność), w którym będą odbywać się narady, gdzie będą zapadać ważne dla rodziny decyzje. Dzięki planowi tygodnia unikniemy przynajmniej części przykrych niespodzianek w postaci pominięcia ważnego zadania, sytuacji, w której ktoś uzna, że jego zadania są mniej ważne niż inne. Włączając dzieci w tworzenie planu, słuchając co one mają do powiedzenia, jakie mają potrzeby i pomysły, dajemy im jednocześnie kilka istotnych komunikatów: jesteś ważną częścią naszej rodziny, liczymy się z twoim zdaniem, szanujemy cię, mamy wspólny plan i będziemy go realizować, a w razie potrzeby razem modyfikować. Oprócz tego, że taki sposób współpracy może okazać się ciekawą formą spędzania czasu, to stworzy szansę do bliższego poznania się, wspólnego przeżywania doświadczeń, co dodatkowo może przyczynić się do zmniejszenia poziomu lęku zarówno u dzieci (które zobaczą, że dorośli wiedzą co robić, nie panikują, szukają rozwiązań), jak i u dorosłych (bo stworzy przestrzeń i możliwość do realizowania zadań wynikających z pełnienia różnych ról- rodzica, pracownika, przełożonego, męża, żony, dziecka, itp.).

Ważne jest bieżące monitorowanie sytuacji, która zmienia się dynamicznie, bo to ma bezpośredni wpływ na życie każdego z nas. Należy jednak opierać się tylko na faktach, unikać śledzenia treści podawanych przez portale, które szerzą niesprawdzone informacje, często o charakterze plotek. Takie treści mogą bardziej nam zaszkodzić niż pomóc. Świadomość zmian i wyzwań, które nas czekają, spowoduje, że będziemy lepiej oswajać się z nową sytuacją a strach, który może nam towarzyszyć, możemy przekuć w konstruktywną mobilizację sił i zasobów.

To o czym warto pamiętać w najbliższych dniach i tygodniach, to, żeby być bardziej wyrozumiałym wobec siebie samych i swoich bliskich. Trudny czas wyzwala trudne emocje, nad którymi nie zawsze odpowiednio szybko będziemy w stanie zapanować. Pamiętajmy jednak o magicznej mocy słów „przepraszam” i „potrzebuję Cię”. Bądźmy razem, wspierajmy się, szukajmy wspólnie dobrych rozwiązań.

Agnieszka Bystra-Grabowska, psycholog
Urszula Rodzik, pedagog
Katarzyna Topór, psycholog

W obecnej sytuacji wielu z nas doświadcza różnych, trudnych emocji. Jedną z nich jest lęk, który pojawia się jako naturalna reakcja organizmu na zagrożenie związane z chorobą naszą i bliskich. I chociaż lęk jest postrzegany jako coś destruktywnego i negatywnego, to jak podkreśla dr Ewa Pragłowska (doktor nauk humanistycznych, specjalista psychologii klinicznej, psychoterapeuta i superwizor psychoterapii), jest też ,,emocją życiodajną”, która wbrew pozorom ma działanie konstruktywne, ponieważ sprawia, że podejmujemy racjonalne decyzje i strategie, które mają za zadanie nas ochronić, np. pozostajemy w domu, stosujemy się do zaleceń by uniknąć zarażenia. Z drugiej strony, naturalnym jest również, że nasz organizm stara się wrócić do stanu względnej równowagi, ponieważ przedłużający się stres może niekorzystnie wpływać m.in. na poziom kortyzolu, który w przypadku utrzymującego się wysokiego stężenia, osłabia nasz system immunologiczny. Wiele osób poszukuje dlatego odpowiedzi jak zniwelować lęk, który jest odczuwany jako silnie nieprzyjemna emocja, zwłaszcza jeśli towarzyszą mu inne dodatkowe emocje jak smutek (np. z powodu przedłużającej się izolacji i niemożności spędzania czasu z osobami bliskimi), tęsknota (za dawnymi aktywnościami, rodziną), złość czy niepokój o przyszłość (np. o pracę). To wszystko sprawia, że chcemy jak najdalej odsunąć od siebie przykre uczucia. O ile nie jest możliwe by w sposób świadomy odciąć się od naszych emocji (i nawet nie byłoby to w dłuższej perspektywie korzystne) to można próbować nieco ,,oswoić” odczuwane emocje i obniżyć poziom doświadczanego lęku. Poniżej przedstawiamy propozycje, które mogą w tym pomóc.

  1. Stosuj się do zaleceń i procedur (mycie rąk, zachowywanie odstępów od innych osób, pozostanie w domu itp.). Wpływa to pozytywnie na odczuwane poczucie kontroli. Warto take uznać, że obecna sytuacja, pozostanie w domu, nie jest przymusem lecz naszą decyzją, którą świadomie i dojrzale podejmujemy by zwiększyć swoje szanse na zdrowie. Taka postawa daje nam poczucie wpływu na swoje życie a jest to coś czego jako ludzie niezmiennie potrzebujemy.
  2. Ukierunkuj myśli. To w jaki sposób myślimy wpływa na nasze emocje. Jeśli w dużej mierze zamartwiamy się tym co będzie, narasta również lęk. Warto myśleć o tym, na co mamy realnie wpływ, a w sytuacji kiedy mimowolnie skupiamy się wokół zmartwień, można spróbować przerzucić uwagę na aktywności poznawcze, które zatrzymają naszą gonitwę myśli i pozwolą złapać równowagę.
  3. Nazwij odczuwane emocje. Choć wydaje się to banalne, to nazwanie emocji, pozwala je trochę uporządkować, zaakceptować.
  4. Zaplanuj sobie dzień. Nadmiar nieustrukturalizowanego czasu wbrew pozorom nie wpływa korzystnie na nasze samopoczucie, daje również przestrzeń na zamartwianie się. Lepiej funkcjonujemy gdy dzień przebiega według ustalonego rytmu aktywności i odpoczynku. Warto zatem zaplanować sobie czas spędzany w domu i stworzyć harmonogram aktywności (na pracę, posiłek, czy czas wolny).
  5. Zorganizuj odpowiednio czas wolny. Przedłużająca się izolacja może być dla wielu uciążliwa i wywoływać poczucie frustracji. Szczególnie może być to trudne dla dzieci, które potrzebują dużo aktywności, ruchu i kontaktów z rówieśnikami. Należy pamiętać, że dzieci modelują swoje zachowanie na podstawie obserwacji dorosłych. To jak my będziemy podchodzić do kwestii organizacji wolnego czasu, będzie miało również wpływ na dzieci.
    Warto zatem poświęcić czas na aktywności, na które do tej pory nie miało się przestrzeni (np. nauka gry na gitarze, pieczenie chleba, czytanie książek, obejrzenie filmu na który miało się od dawna ochotę itp.). Pokażmy nasz entuzjazm dziecim, które widząc naszą postawę również mogą chętniej podejmować się różnych aktywności. Wykorzystajmy ten czas na wspólne granie, zacieśnianie więzi, uczenie się na nowo siebie nawzajem.
  6. Poświęć tylko określony wycinek czasu na oglądanie i słuchanie informacji. Przeglądaj informacje o wyznaczonej porze dnia. Korzystaj wówczas z rzetelnych i sprawdzonych źródeł. Nie skupiaj się przy tym na szukaniu tylko informacji negatywnych ale czytaj również te pozytywne.
  7. Wyznacz sobie czas na zamartwianie - jest to próba kontroli, zamknięcia naszych obaw w określonych ramach czasowych.: np. między 15 a 16:00. Paradoksalnie przy takim założeniu, w pozostałym czasie nasz niepokój może się osłabić.
  8. Korzystaj z technik obniżających napięcie. Jako że ciało jest nośnikiem emocji, warto skorzystać z metod, które to napięcie mogą zredukować. Pomocne mogą okazać się techniki oddechowe, relaksacyjne, czy też wizualizacja.
  9. Rozmawiaj z bliskimi. Obecna sytuacja niesie za sobą wiele rozterek i trudnych sytuacji życiowych związanych z rozłąką, utratą pracy. Jednym z lepszych regulatorów naszych emocji w takich momentach, jest kontakt i rozmowa z drugą osobą. Poczucie bliskości, wsparcia emocjonalnego jest bardzo ważnym aspektem w radzeniu sobie z odczuwanym napięciem i lękiem. Warto mieć przy tym na uwadze, że nie sama fizyczna bliskość i dostępność jest najważniejsza ale relacja emocjonalna. Obecna technologia daje wiele możliwości na komunikowanie się z osobami, które dzieli odległość geograficzna. Warto dlatego dzwonić do znajomych, rodziny, czy do starszych osób. Często starsze osoby potrzebują usłyszenia komunikatu, że są dla nas ważni i potrzebni.
  10. Nie rezygnuj ze wsparcia psychologicznego/psychoterapeutycznego. Aktualnie wiele placówek, terapeutów udziela konsultacji online. Jest to szczególnie ważne dla osób, które są już w procesie terapeutycznym. Jednak także, dla tych którzy czują, że jest to właśnie ten moment by sobie pomóc. Warto podążyć za tym uczuciem.

Pamiętajmy, że to jak poradzimy sobie z lękiem, będzie miało przełożenie również na naszych bliskich. Nie bez powodu mówi się, że emocje bywają zaraźliwe. Dotyczy to szczególnie dzieci, którym w dużej mierze udziela się nastrój rodzica. Jeśli dziecko będzie widziało, że stosuje on konstruktywne mechanizmy radzenia sobie z lękiem, to równolegle jemu również będzie łatwiej korzystać z tych zasobów, które w sobie ma.

Pamiętajmy jednak, że nie musimy udawać przed bliskimi, że nie jest nam trudno. Realna sytuacja, w której się znaleźliśmy jest wyjątkowa i bardzo obciążająca. Uznanie jej powagi i nazwanie rzeczy po imieniu paradoksalnie pomoże nam i naszym bliskim pomóc poradzić sobie z nią a przynajmniej w lepszy sposób zrozumieć nasze reakcje. Rozmowa i zmierzenie się z lękiem jest dużo ważniejsza niż powiedzenie “nie martw się”, “ nie bój się”. Warto skonfrontować się z tym czego się boimy a tym samym urealnić sytuację.

Warto jeszcze zaznaczyć, że przebywając w kwarantannie, z daleka od naszego wcześniejszego życia, w pewien sposób zatraca nam się perspektywa czasowa. Możemy mieć poczucie, że to co “tu i teraz” będzie trwało już zawsze, gubimy perspektywę przyszłości. Niezmiernie ważne wydaje się by wybrzmiało zdanie powiedziane przez dr Ewę Pragłowską: “Teraz zostaliśmy pozbawieni części naszego życia, naszej codzienności. Jest to bardzo trudne, jednak jest to po to abyśmy później mogli to życie mieć. Abyśmy mogli się nim cieszyć i bezpiecznie z niego korzystać. Ten stan, który jest teraz jest tylko chwilą”.


Karolina Muszyńska - psycholog
Anna Zdolska-Wawrzkiewicz - psycholog

naukawdomu newsNagłe zamknięcie szkół to prawdziwa rewolucja dla całej rodziny. Pierwsze dni to wysiłek związany z nową organizacją  i stopniowym przyzwyczajaniem się do rzeczywistości, jaka wszystkich nas zastała. Z czasem może pojawić się pytanie, jak adekwatnie zachęcać dziecko, by nauka nie była tylko przykrym obowiązkiem lecz ciekawą przygodą. 

Równocześnie w sytuacji zawieszenia podstawowych aktywności (braku lekcji  w szkole, dodatkowych zajęć, możliwości kontaktu z rówieśnikami, ograniczonej możliwości przebywania poza domem) nasze dzieci spędzają coraz więcej czasu w sieci. Dla osoby dorosłej Internet to przede wszystkim źródło informacji lub narzędzie pracy. Dla dzieci i nastolatków ma on dużo większe znaczenie. Nie jest to tylko medium dostarczające wiedzę i rozrywkę. Internet jest miejscem, w którym rozgrywa się część jego życia społecznego, gdzie kreuje swój wizerunek i obserwuje innych. A treści i osoby popularne w sieci coraz częściej wpływają na postawy  i zachowania dzieci. Ważne, aby osoby dorosłe były w kontakcie ze swoim dzieckiem interesując się również jego aktywnością w wirtualnym świecie.

Co może być pomocne w nauce w domu?

W zależności od etapu rozwojowego  i poziomu edukacji, na którym uczeń się znajduje, potrzebne jest wypracowanie innego systemu motywacji. Maluchy bardziej potrzebują pomocy dorosłego, towarzyszenia  i realnej obecności rodzica. Z kolei nastolatek, mający większe doświadczenie w “świecie edukacji” być może jest w stanie pracować bardziej samodzielnie, motywować się do wykonania zadań. Należy pamiętać jednak, że jedna i druga grupa, szczególnie bez struktury, którą daje szkoła, jest bardzo podatna na rozproszenie, “zajęcie się czymś innym”.

Na początkowym etapie edukacji

  • Życzliwa obecność rodzica - warto pamiętać, że młodsze dziecko często potrzebuje realnej obecności dorosłego. Rodzic ma być jednak wsparciem, pomocą w znalezieniu rozwiązania, a nie kimś kto wyręczy dziecko.
  • Wprowadzanie elementu zabawy do edukacji - zastanówmy się, w jaki sposób niektóre treści przekazać dziecku wykorzystując element zabawy.
  • Aby urozmaicić pracę można wykorzystywać podczas nauki w domu mnemotechniki (skojarzenia, wyobrażenia, rysowanie map myśli, robienie twórczych notatek, podkreślenia, metoda pięciu zakładek, rymy itp.).
  • Rozłożenie zajęć według indywidualnych potrzeb i możliwości dziecka - w sytuacji nauki w domu pomocne może być ustalenie planu dnia. Pomaga to uporządkować zadania, stwarza przewidywalną sytuację.
  • Przerwy na zabawę, aktywność ruchową - szczególnie młodsze dzieci niezmiernie potrzebują przerw i ruchu podczas dnia.
  • Wprowadzenie zasady “najpierw obowiązki następnie przyjemność”.
  • Jednoczesne zaopiekowanie się emocjonalnością dziecka - rozmowa o zaistniałej nietypowej sytuacji pomoże obniżyć emocjonalne napięcie, które negatywnie wpływa na naukę.

Uczący się nastolatek

  • Nastolatek ma już wypracowany własny rytm, w którym uczył się do tej pory. Oczekiwanie nagłej zmiany jego postawy, może skończyć się jedynie frustracją dla wszystkich. Warto raczej zastanowić się, jak wygląda jego styl pracy i co należy aktualnie zmodyfikować. 
  • Wywieranie presji na młodym człowieku najczęściej przynosi zupełnie odwrotny efekt. Warto nawiązać dialog i uświadamiać, że prędzej czy później wróci do szkoły, a im będzie miał mniej zaległości, tym ten powrót będzie łatwiejszy. Ufajmy naszym dzieciom, wierzmy im, bo one też nie chcą wrócić do rzeczywistości, która będzie bardzo trudna.
  • Zajęcia szkolne odbywają się rano. Aktualnie uczniowie mają przywilej dopasowania pory pracy do ich preferencji i okresu największej efektywności. Warto to wykorzystać. Poczucie sprawczości wpływa korzystnie na zaangażowanie.
  • Z racji zawieszenia wielu innych aktywności, młodzież ma więcej czasu na odpoczynek i regenerację. Zdrowy i rozsądny odpoczynek z pewnością, będzie wspomagał gotowość do pracy.
  • Uczniowie, którzy mieli do tej pory trudność z systematycznością, teraz szczególnie będą potrzebowali planowania swojej pracy. Owszem, jest to dodatkowy wysiłek, który często uważamy za zbędny. Jednak rozpisanie na kartce (w rozmiarze A4 lub większym), zadanej pracy w formie pojedynczych zadań do wykonania będzie bardzo pomocne. Przede wszystkim pozwala pozbyć się wrażenia, że “tego jest tak dużo”, bo mamy przed sobą konkrety do wykonania. Ponadto pozwala widzieć na bieżąco kolejne kroki i postępy, co jest dodatkowo nagradzające. 
  • Sama postawa rodzica może być wspierająca w samodzielnym działaniu, bądź odwrotnie - utwierdzać dziecko w jego przekonaniu o niezdolności do radzenia sobie z obowiązkami. Zamiast wyręczania lub dawania gotowych rozwiązań lepiej jest nakierowywać, udzielać wyjaśnień, wskazywać źródło, z którego dziecko może skorzystać.
  • Obecna sytuacja, w której wszyscy się znaleźliśmy przynosi mnóstwo obaw i niepewności. Dla niektórych osób jest bodźcem do wzmożonej pracy, która skutecznie znieczula i chroni przed przeżywaniem nieprzyjemnych uczuć. Jednak część osób pod wpływem dużego lęku ma ogromne trudności z koncentracją uwagi i zrobieniem czegoś konstruktywnego. Będzie raczej starała się za wszelką cenę rozproszyć swoją uwagę, np. poprzez bezwiedne przeglądanie treści w Internecie. Dlatego tak ważne jest zadbanie o sferę emocji. Zniechęcony i przemęczony rodzic, również nie będzie w stanie przekonać nastolataka, że nauka w domu jest ważna i należy do tego podejść z właściwą powagą i odpowiednią motywacją. Pielęgnujmy relację z naszymi dziećmi, bo to my jesteśmy teraz dla siebie największym źródłem wsparcia i optymizmu. Dobry humor i miło spędzone chwile są nieocenione w obecnym czasie.

Bezpieczeństwo w internecie

Młodsze dziecko

Nieodpowiedzialne udostępnianie dzieciom urządzeń elektronicznych może nieść wiele zagrożeń. Pamiętajmy jednak, że korzystanie przez dzieci od 3 roku życia z urządzeń mobilnych może też mieć pozytywny wpływ na ich rozwój poznawczy, społeczny, emocjonalny i moralny.

  • W sytuacji braku zajęć szkolnych i kontaktów z rówieśnikami Internet daje możliwość podtrzymania relacji rówieśniczych. Warto zachęcać dzieci do budowania i utrzymywania interakcji rówieśniczych oraz interakcji z osobami dorosłymi (np. z innymi członkami rodziny).
  • Korzystanie z Internetu przez dorosłych jest naturalnym wzorem dla dzieci posługiwania się narzędziami multimedialnymi. Warto, nawet w przypadku pracy zdalnej, wyznaczyć czas na pracę (jeśli to możliwe również stałe miejsce) tak, aby w wolnym czasie ograniczyć korzystanie z komputera do minimum. Warto prezentować dzieciom pozytywne wzorce i uczyć je ważnych wartości społecznych.
  • Interesujmy się tym, co nasze dzieci robią w Internecie. Nie oznacza to, że mamy być ekspertem we wszystkich aplikacjach i znać najnowsze internetowy trendy. Ważna jest sama nasza uważność na to, jak dziecko spędza czas w sieci. Warto pytać co ogląda na YouTube, z jakich portali społecznościowych korzysta, w co gra. Pytajmy z zaciekawieniem, a nie z intencją kontroli. Starajmy się, aby nie były to tylko incydentalne rozmowy.
  • Tłumaczmy dzieciom, co się dzieje na ekranie urządzenia, a także wskazujmy związek między treściami obecnymi w mediach a rzeczywistością.
  • Nie używajmy urządzeń mobilnych do motywowania dzieci (np. wykonywania jakichś zadań).
  • Proponujmy dzieciom wspólny czas bez komputera. Jeśli w obecnej sytuacji nie jest to możliwe na co dzień, to może weekend powinien być czasem bez Internetu.
  • Część rodzin wprowadza stałe zasady korzystania z urządzeń ekranowych. Takie reguły powinny obejmować wszystkie osoby w rodzinie, w tym dorosłych. Dzieci bowiem uczą się o wiele lepiej, obserwując to, co robią rodzice, niż tylko słuchając wydanych przez nich dyspozycji i nakazów.

Nastolatek

Technologia cyfrowa sprawiła, że dzięki urządzeniom mobilnym każdy nastolatek posiadający smartfon jest zalogowany stale do sieci. W Internecie nastolatki dyskutują, utrzymują relacje z bliższymi i dalszymi znajomymi, robią zakupy, uczą się, uczestniczą w wideo lekcjach, wyrażają siebie. Te często atrakcyjne i wartościowe możliwości spędzania czasu mogą jednak pochłaniać go zbyt wiele, sprawiając, że zamiast być dopełnieniem aktywności, zaczynają w życiu nastolatka dominować.

  • Staraj się towarzyszyć nastolatkom w odkrywaniu bogactwa Internetu i rozmawiaj z nimi o ich zainteresowaniach. Jeśli dzieci będą wiedzieć, że rodzice interesują się ich aktywnością online, wówczas chętniej w trudnej sytuacji zwrócą się do dorosłych o pomoc.
  • Ucz nastolatka krytycznego podejścia do informacji. Dyskutuj o treściach, które są prezentowane online, podkreślając, że nie każda wiadomość przeczytana w sieci jest prawdziwa. Internet jest kopalnią wiedzy, a niestety często też przestrzenią niesprawdzonych i potencjalnie szkodliwych doniesień i porad, w której każdy może przedstawić się jako ekspert oferujący najlepsze rozwiązanie problemu. Porozmawiaj z dzieckiem o sposobach weryfikacji wiedzy pozyskiwanej online.
  • Naucz dziecko korzystać z narzędzi służących do weryfikacji informacji znalezionych w Internecie, np. zdjęć (odwrotne wyszukiwanie przez Images.google.com lub Tineye.com).
  • Zaoferuj dziecku wsparcie i powiedz, żeby zawsze informowało Cię, jeśli jakaś obca osoba będzie poruszała tematy związane z seksualnością lub inne, które je zaniepokoją.
  • Internetowa twórczość to duże wyzwanie – zanim dziecko założy bloga czy kanał tematyczny w sieci, omów z nim wszystkie potencjalne zagrożenia oraz sprawdź, czy jest gotowe na publiczną aktywność.
  • W rozmowach z nastolatkiem warto poruszyć kwestię wprowadzania danych (np. e-mail, login, hasło, PIN czy kod z tokena), odruchowego otwierania łączy przesyłanych pocztą czy komunikatorami.
  • Postaraj się wspólnie z dzieckiem znaleźć pomost między czasem spędzanym w świecie wirtualnym a rzeczywistym. Angażuj je w ten sposób, aby bycie offline przynosiło mu radość, tzw. JOMO (ang. joy of missing out). Zaproponuj offline challenge (cyfrowy detoks), który polega na odłączeniu się od wirtualnej rzeczywistości na minimum 48 godzin (może czas weekendu?).

 

Anna Zdolska-Wawrzkiewicz
Katarzyna Topór
Artur Lewandowski
Jakub Zieliński